piątek, 27 grudnia 2013
Punkty i hajs
Na ostatnim lokalu w Poznaniu czyli tamtejszej świątecznej drużynówce gwiazdą dnia był Be'lakor, co było łatwe do przewidzenia, bowiem czas akcji zbiegł się z premierą datslate'a gdzie został opisany. No i podczas analizy jego dokonań i możliwości pojawił się m. in. temat modelu i jego ceny.
Etykiety:
ukochana firma
wtorek, 24 grudnia 2013
40k...
40k a nawet milionów momentów szczęścia rodzinnego
40k milionów ulubionej waluty
40k jednostek (w sensie wuchta) zdrowia
40k przypadków niesamowitego farta nie tylko przy stole
40k wygranych bitew
40k rozwijających bitew
40k wolnych godzin a nawet dni na hobby i nie tylko
40k spełnionych marzeń
sobota, 21 grudnia 2013
3cia armia...
Mam wrażenie, że cały czas po macoszemu traktowany przez większość zainteresowanych. Z jednej strony nie ma co się dziwić bo nawet nie idąc w rozwiązania by GW dobry i estetyczny teren to koszta. I to zauważalne. Zatem choć może co bardziej zapaleni hobbyści sobie sprawią tematyczny stół na domówki o tyle orgowie turnieji i inne mniej czy bardzie formalne grupy graczy mają z tym większy problem.
Etykiety:
scena turniejowa,
zagranica
wtorek, 17 grudnia 2013
Kosmiczny Wrak na tabliczce z jabłkiem
Jakiś czas temu dostaliśmy na pecety i maki grę Space Hulk która parę dni temu doczekała się portu na iPada. Dla niektórych jest to gra wręcz kultowa, głównie za sprawą swojej planszowej wersji no i ja jestem wśród wyznawców tego kultu. Zatem jak tylko pojawiła się wersja na tablet pacnąłem 'Buy' i odchudziłem kartę o 9 euro. Z wersjami na windowsa czy macOS'a nie miałem za wiele styczności bo najzwyczajniej w świecie nie mam wystarczająco dobrego sprzętu by to odpalić.
Etykiety:
binarnie,
nowości GW,
planszówka,
recenzja,
retro,
space hulk
czwartek, 12 grudnia 2013
Cyfrowe Pachołki Inkwizycji czyli podcast nr 38
No to dalej próbujemy z Michem nadążyć za Genialnym Wydawcą i jego obłędnym już tempem. Nie da się ukryć, że chronologia nam trochę się wymknęła spod kontroli ale jest to spowodowane czynnikami 3cimi nad którymi kontrolę mieliśmy niewielką.
Etykiety:
kodeksy,
Michu,
nowości GW,
podcast,
recenzja
wtorek, 10 grudnia 2013
Chyłkiem i w cieniu
Muszę się przyznać, że wyjątkowo trudno było mi się trudno było zebrać do pisania tej notki bo gdzieś chyłkiem i w cieniu do appstore'u wkradł się Space Hulk na ipada. Zainstalowałem, zacząłem grać i musiałem się mocno skupić by odłożyć go na bok. Możecie zatem się spodziewać recenzji. A póki co chciałem skrobnąć kilka słów o innym cyfrowym wynalazkiem tyle, że bardziej zorientowanym na obiekt: stół.
Czyli o pierwszym Księciu Demonów, wybrańcu wszystkich 4 bogów chaosu zatem o Be'lakorze i jego debiucie w 40 millenium.
Etykiety:
kodeksy,
nowości GW,
recenzja
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Dla szukających alternatyw...
niedziela, 1 grudnia 2013
Screamerstar
Ostatnio usłyszałem zarzut czy może jedynie uwagę, że na tym blogu ostatnimi czasy coś mało konkretu a za dużo szeroko rozumianego pitu pitu. No to czas poprawić się i choć trochę nadrobić zaległości w merytorycznych notkach. Temat wybrałem sobie bliski choć skłamałbym mówiąc, że doskonale znany z autopsji - grałem tym raz i to w niepełnej wersji. Zresztą mam wrażenie, że tytułowy build w ogóle nie przebił się do mainstreamu turniejowego w naszym kraju. Co samo w sobie jest również ciekawe i swoją teorią na ten temat nie omieszkam się podzielić w którymś z kolejnych akapitów.
środa, 27 listopada 2013
Nadążacie jeszcze??
Bo ja chyba tak średnio.
Od ostatniego czyli wrześniowego kodeksu Space Marines mieliśmy teoretycznie chwilę oddechu dla mety gry i portfeli. Niby tak ale w tzw międzyczasie dostaliśmy:
Suplement Imperial Fistów.
Suplement Iron Handsów
Kodeks Siostrzyczek
Kodeks Inkwizycji
A już za chwilę będą kolejne dodataki z fortyfikacjami oraz super heavy. Jakieś ciekawostki jak dodatki z cyklu Warzone do Apokalispy omijamy szerokim łukiem.
Etykiety:
kodeksy,
nowości GW,
ukochana firma
sobota, 23 listopada 2013
Guziec czyli ... podcast nr 37
Michu odwiedził dalekie południe a ja nie.
No i składając te dwie informacje do kupy wyszedł nam pretekst do nagrania podcasta tym razem o turnieju Fire Frenzy który odbył się w Kozłowie koło Gliwic. Do zagadnienia podeszliśmy dosyć kompleksowo więc porozmawialiśmy i diecie i o bitwach i o paru innych rzeczach. Zresztą przekonajcie się sami.
środa, 20 listopada 2013
Obcy 40k
Dziś będzie średnio na temat i z założeniem, że osoby tu zaglądające Alieny znają.
Jakiś czas temu wspominałem na tych łamach o tym, że wybyłem wypoczywać. No i urlop nie miał zbyt wiele wspólnego, z 40stką no chyba, że wypatrywanego w drodze powrotnej z wyjazdowego turnieju Mc Donalada. Ale jedną z odwiedzonych atrakcji było muzeum HR Gigera (dla ignorantów to ten zawodnik co odpowiada za całą warstwę plastyczną Alienów) które oczywiście zainspirowało nas z Żoną do zakupu całej serii filmów (do czego przymierzaliśmy się od 5 lat) i ich ponownego obejrzenia.
Etykiety:
myśli ulotne
sobota, 16 listopada 2013
Szykujcie stosy
Kiedy kilka tygodni temu dowiedzieliśmy się, że zupełnie niespodziewanie możemy się spodziewać gości z kapturami i zapałkami zacząłem się jarać jak stos. I choć wielkich wyobrażeń oraz oczekiwań względem kodeksu Inkwizycji nie miałem zwłaszcza, że byłem bogatszy o doświadczenia z Siostrzyczkami Bolteriankami, to i tak gdy tylko ikonka z pre-order zmieniła się na buy to czym prędzej kliknąłem.
Etykiety:
kodeksy,
nowości GW,
recenzja
czwartek, 14 listopada 2013
z24cala TV odc 1 'Mortis in da house'
Ostatnio co notka pojawia się jakaś zmiana czy nowinka i dziś ta nowa i krótka tradycja znajdzie nie tylko kontynuacje ale i kumulacje. No prawie. Ale do rzeczy.
Panie i Panowie z dumą przedstawiamy z24cala tv czyli videoblog.
Czy jaka jest teraz trendi&jazzy nazwa na gadanie do kamerki w komórce.
Panie i Panowie z dumą przedstawiamy z24cala tv czyli videoblog.
Czy jaka jest teraz trendi&jazzy nazwa na gadanie do kamerki w komórce.
sobota, 9 listopada 2013
SM bez latexu czyli podcast nr 36
Myślę, że pierwsze dwie literki tytułu dość szybko pozbawiają wątpliwości co do tematyki poniższego nagrania. Jakbym miał określić ten podcast to stwierdzeniem, że jest idealny na długie jesienne wieczory - bez pośpiechu i trochę senny. No ale czego się spodziewać gdy dwóch fanbojów Abbadona berze się za deks lojalistów ;)
wtorek, 5 listopada 2013
Podwójna recenzja
A właściwie to półtorej recenzji bo pierwsza z opisywanych pozycji to nie powieść a coś co w Black Library wliczają do kategorii nowela czyli ~120 stron. I do takiej noweli można różnie podejść - można mieć pomysł na dłuższą formę odchudzić go i uzyskać napakowane dzieło. Można też od razu mieć pomysł na coś co pasuje do tej formy. Można również mieć pomysł na opowiadanie nadmuchać go i uzyskać wypełnienie. Ostatnia opcja to brak pomysłu.
Etykiety:
black library,
recenzja
niedziela, 3 listopada 2013
eSiostry
Jednak przy okazji premiery nowego kodeksu Adepta Sororitas dostaliśmy na twarz kolejny pomysł na dystrybucję publikacji - cyfra jedynie. Chciałbym napisać, że to odważny lecz konieczny ruch czy jakiś inny tego typu frazes ale nie mogę bo po prostu uważam to za głupie. Osobiście uwielbiam deksy na półce a odkąd ich format zmienił się na te kolorowe śliczności tym większą przyjemność mam z ich czytania. I jestem niepocieszony, że jeden z nich wymaga prądu by działać. Przy czym jeśli Games sobie uświadomi, że jednak wynalazek Gutenberga całkiem się nie przeterminował i wyda siostry na papierze to parę osób może się poczuć oszukanych. No chyba, że to podręcznik tymczasowy i za np. rok będzie porządny na równych prawach z resztą. To wtedy fajnie, że moglem wydać 25 euro za jakąś prowizorkę.
Etykiety:
kodeksy,
nowości GW,
recenzja
wtorek, 29 października 2013
Loading power
Nie będę ukrywał, że zdaję sobie sprawę z dość odczuwalnego spadku częstotliowości wpisów na tym blogu. I jeśli ktoś liczył na coś nowego to muszę go rozczarować. Dziś będę się tłumaczył.
wtorek, 22 października 2013
Too fast (?), too furious ('bout money)
Emeryt na forum Glorii Victis sprowokował dyskusję pytając czy obecne tempo wydawnicze zarzucone przez Games Workshop nie jest zbyt duże? I tak pomyślałem sobie że skrobnę kilka słów zwłaszcza, że o podobnej tematyce chciałem już pisać od dłuższego czasu. No i przy okazji dam sobie jeszcze chwilę na czytanie deksu siostrzyczek zanim o nim coś napiszę.
Etykiety:
kodeksy,
myśli ulotne,
scena turniejowa,
ukochana firma
wtorek, 15 października 2013
Top 3
Ostatnio gdy ludzie, którzy wybrali się do Krakowa na Arenę odkrywali uroki Kazimierza po zmroku my - mocną ekipą choć głównie wiekiem, siedzieliśmy w Poznaniu przy degustacji Whiskey i gadaliśmy na tematy wszelakie. Jednym z nich było to, że taka degustacja pomimo paru wad ma też parę przewag nad wycieczką do smoczego grodu. I te ostatnie są z gatunku tych turbo istotnych dla ludzi z pewnymi cyferkami w numerze pesel.
Ale nie o przemijaniu miało być a o teraźniejszości.
Brutalnej teraźniejszości.
Bo w pewnym momencie konwersacja zeszła na tytułowy top 3 armii aktualnie występujących na stołach. No i przy pierwszych dwóch miejscach dyskusji większej nie było - Tau i Demony i to w tej właśnie kolejności wydają się dominować.
Tau to nie tylko Reptidy ale również cała reszta luf. Ale to jeszcze nie jest dramat. No prawie nie jest. Prawdziwą różnicę robią wszystkie te bonusy z systemów i markery. Tu no cover, a tu przerzuty a może plus do BSa i tak się ten shoting kręci.
Łącznie z tym w asssaulcie przeciwnika.
Demony to heraldzi grimory, wiadro turlania przed bitwą, mark tzeentcha i jazda z koksem. Czyli Moc, Energia, Książka. Ale nie oszukujmy się reszta armii też całkiem sprawnie działa. Zresztą póki co wydaje mi się to być kodeks o największej licznie grywalnych opcji, zwłaszcza spośród tych w twardych oprawach.
No i miejsce trzecie które poszło do Eldarów ale już nie jednogłośnie bo trochę dla zasady ale uznałem za stosowne zaprotestować. Bo choćby marinsi. Albo... i tu już trochę mi zabrakło konceptu.
Dark Angels? No niby jest ten RW ale to takie trochę 0-1 choć nie da się ukryć, że zabijać potrafi.
Gwardia? Fajna ale dopiero z sojusznikami no i trochę skilla wymaga. Etap że warunkiem koniecznym do jej obsługi był intelekt na poziomie paczki drożdży mamy już dawno za sobą.
Dark Eldarzy? Ujmę to tak. Na drużynówkach lepsi niż na singlowych turniejach. Zdecydowanie.
CSMi? Smoki i oblity to trochę za mało na aktualne stoły. Ale może się mylę.
Bladzie? Wyginęli.
Wilki? Niewiele ich więcej od czerwonych braciszków. A jak już ich widać to jako sojuszników odpowiedzialnych za reptajdy.
Szarzy Rycerze? To jest ciekawostka. Bo wydaje mi się, że ta armia ma spory potencjał na ta metę tylko mocno ukryty. Czy coś.
Necroni? Napór, fruwajki, mobilne troopsy. Tylko wyników brak.
Orki? Słabi nie są, ale czy są wystarczająco dobzi na podium. Nie sądzę.
Tyranidzi? No offence ale who cares - i tak "za chwilę" nowy deks.
A może siostrzyczki przypadkiem złamią system?
Puenty nie będzie za to zaproszę Was do podzielenia się waszymi typami na podium i w razie chęci resztę rankingu armii. Słitaśne komenty czekają.
Tau to nie tylko Reptidy ale również cała reszta luf. Ale to jeszcze nie jest dramat. No prawie nie jest. Prawdziwą różnicę robią wszystkie te bonusy z systemów i markery. Tu no cover, a tu przerzuty a może plus do BSa i tak się ten shoting kręci.
Łącznie z tym w asssaulcie przeciwnika.
Demony to heraldzi grimory, wiadro turlania przed bitwą, mark tzeentcha i jazda z koksem. Czyli Moc, Energia, Książka. Ale nie oszukujmy się reszta armii też całkiem sprawnie działa. Zresztą póki co wydaje mi się to być kodeks o największej licznie grywalnych opcji, zwłaszcza spośród tych w twardych oprawach.
No i miejsce trzecie które poszło do Eldarów ale już nie jednogłośnie bo trochę dla zasady ale uznałem za stosowne zaprotestować. Bo choćby marinsi. Albo... i tu już trochę mi zabrakło konceptu.
Dark Angels? No niby jest ten RW ale to takie trochę 0-1 choć nie da się ukryć, że zabijać potrafi.
Gwardia? Fajna ale dopiero z sojusznikami no i trochę skilla wymaga. Etap że warunkiem koniecznym do jej obsługi był intelekt na poziomie paczki drożdży mamy już dawno za sobą.
Dark Eldarzy? Ujmę to tak. Na drużynówkach lepsi niż na singlowych turniejach. Zdecydowanie.
CSMi? Smoki i oblity to trochę za mało na aktualne stoły. Ale może się mylę.
Bladzie? Wyginęli.
Wilki? Niewiele ich więcej od czerwonych braciszków. A jak już ich widać to jako sojuszników odpowiedzialnych za reptajdy.
Szarzy Rycerze? To jest ciekawostka. Bo wydaje mi się, że ta armia ma spory potencjał na ta metę tylko mocno ukryty. Czy coś.
Necroni? Napór, fruwajki, mobilne troopsy. Tylko wyników brak.
Orki? Słabi nie są, ale czy są wystarczająco dobzi na podium. Nie sądzę.
Tyranidzi? No offence ale who cares - i tak "za chwilę" nowy deks.
A może siostrzyczki przypadkiem złamią system?
Puenty nie będzie za to zaproszę Was do podzielenia się waszymi typami na podium i w razie chęci resztę rankingu armii. Słitaśne komenty czekają.
Etykiety:
scena turniejowa
czwartek, 10 października 2013
Coś jak reklama i wpis nie-dokońca sponsorowany
Zadzwonił do mnie ostatnio Brat Tomasz którego z mojej perspektywy przedstawiać nie trzeba jednak może znaleźć się parę osób o mniejszym stażu w tym hobby nie koniecznie kojarzące zawodnika. Kiedy lata całe temu pojawił się na scenie turniejowej to na pełnym przytupie zarówno przy stole jak i poza nim. Jak to się mówi i do stołu i do tańca.
Czy coś.
A potem zniknął.
Jednak zostawił po sobie, poza masą anegdot, jedną inicjatywę która wywarła wielki wpływ na naszą scenę czyli forum Glorii Victis. Oczywiście strona to była inicjatywa wieloosobowa jednak Brat Tomasz był jednym z tych bardziej w to zaangażowanych. Cały czas pamiętam jak chopaki na którejś Wojnie Światów rozdawali ulotki reklamujące to forum. I jakie emocje towarzyszyły początkom jego działalności.
#Goodolddays
A teraz Brat Tomasz wrócił z sklepem w Pruszkowie - Galaktyka Gier. I oczywiście jednym z produktów oprócz planszówek i innych gier jest czterdziestka. I z tej okazji poprosił o trochę wsparcia medialnego.
Szczerze mówiąc w pierwszej chwili chciałem odmówić. Ten blog do tej pory raczej nie wiele miał wspólnego z jakimiś reklamami i wydawało mi się, że warto się tego trzymać. Ale w trakcie rozmowy przypomniały mi się wszystkie uodogdnienia serwowane swoim kontrahentom przez GW (jak choćby z tych artykułów - naprawdę warto przeczytać) i stwierdziłem zasady-srady, pomóc trzeba. Zwłaszcza, że w świetle ostatnich dyskusji na forum ligowym o wciąganiu młodych graczy do ligi nie wypadało odmawiać starej wydze zakładającej taki przybytek. Ale żeby nie było że daje tylko link i obrazek stwierdziłem że cały ten przydługi fluff przyda się by moje motywacje były ciut jaśniejsze.
Nie będę tej notki kończył, żadnym głodnym 'polecam!' czy innymi hasełkami bo nie byłem i nie widziałem. Ograniczę się jedynie do trzymania kciuków, każdy sklep fizyczny prowadzony przez ludzi którzy może i dawno mieli kontakt z turniejami ale za to naprawdę intensywnie może tylko pomóc.
Etykiety:
varia
Subskrybuj:
Posty (Atom)















